Downhill

Nazwa ta wywodzi się od angielskiego wyrażenia oznaczającego dosłownie „w dół wzgórza”. Polega to na szybkiej jeździe w dół zbocza na odpowiednio przygotowanym rowerze, którego elementem krytycznym jest przedni amortyzator, gdyż tam działają największe siły w trakcie zjazdu. Profesjonaliści potrafią pokonywać kamieniste ścieżki z prędkością przekraczającą nawet czterdzieści kilometrów, co w przypadku upadku może skończyć się nawet złamaniem kręgosłupa, gdyż zwykle bezpośrednio w sąsiedztwie ścieżek zjazdowych znajdują się typowe dla takich krajobrazów przeszkody jak głazy czy drzewa. Częstym urazem są również złamania nadgarstka, gdyż w przypadku luźnego chwytu lub zbyt dużych obciążeń działających na amortyzator może on „odbić”, powodując nagłe przeciążenia działające na dłoń, co zwykle kończy się wieloelementowym złamaniem nadgarstka, który jest wtedy wygięty w podatną na złamania pozycję. Mimo wszystko, nie jest to sport wybitnie niebezpieczny, znaczną część ryzyka można kontrolować dobierając odpowiednią trasę oraz kontrolując prędkość zjazdu.

Dodaj komentarz