Świąteczna Impreza Charytatywna - Steps 4 Dawidek

Moi Drodzy!

Mam zaszczyt zaprosić Was na kolejną edycję imprezy
Steps 4 Dawidek
.

Dla tych z Was, którzy będą z nami po raz pierwszy, opowiem w kilku zdaniach co się wydarzy już 18 grudnia 2010.

W tym właśnie dniu o godzinie 19.00 spotykamy się w świątecznych nastrojach w Studiu Tańca Steps4Salsa.

Naszym celem będzie przede wszystkim zbiórka funduszy na leczenie niezwykłego chłopca - Dawidka Kujat.

Każdemu, kto miał okazję go poznać, trudno uwierzyć, że ten uśmiechnięty malec został tak ciężko doświadczony.

Dawidek urodził się z wrodzoną wadą - przepukliną oponowordzeniową (rozszczep kręgosłupa w odcinku lędźwiowo - krzyżowym), konsekwencją której jest wodogłowie oraz upośledzenie funkcji pęcherza moczowego.

Mam nadzieję, że śnieg i mróz Wam nie przeszkodzą i stawicie się licznie, bo program imprezy będzie bardzo bogaty.

Nasi Kursanci trenują pilnie do swoich pokazów, jest szansa że dołączy też do nich kilku instruktorów.

Zaprzyjaźnione firmy ufundowały wspaniałe nagrody na loterię i licytację, z których cały dochód przeznaczony zostanie na leczenie Dawidka.

Znajdziecie również coś pysznego na ząb. A może macie chęć popisać się kulinarnie? Wszystkie ciasta i sałatki mile widziane :)

O taneczne rytmy i profesjonalne oświetlenie zadba fantastyczna 'Alfa DJs Academy'.

Zapraszamy wszystkich chętnych z dowolną liczbą osób towarzyszących.

Bilet wstępu na imprezę /koszt 10 zł/ jest jednocześnie losem biorącym udział w loterii. Oczywiście nie należy się ograniczać z ich zakupem.

Wszystkich, którzy chcieliby ufundować nagrody na loterię lub licytację prosimy o kontakt.

Do zobaczenia 18 grudnia o godz. 19.00. Pozdrawiam serdecznie, Kasia Bykowska


Dla tych którzy mają jeszcze chwilkę, kilka zdań od rodziców Dawidka o tym co się wydarzyło w jego życiu od poprzedniej imprezy:

Po gwiazdce u Was i początku roku spędzonym w domu, nie spodziewając się niczego złego, w marcu pojechaliśmy na kontrolę do Centrum Zdrowia Dziecka na neurochirurgię. Okazało się, że po operacji odbarczenia podpotylicznego we wrześniu 2009, mimo intensywnej rehabilitacji, nie nastąpiła poprawa, na którą tak bardzo liczyliśmy. Wszystko jakby stanęło w miejscu.
Po rezonansie magnetycznym całego kręgosłupa dowiedzieliśmy się o konieczności kolejnej operacji. Jamy w rdzeniu Dawidka wypełniły cały rdzeń, a dodatkowo w dolnej części nić rdzenia jest zakotwiczona, co przy jamistości jest niebezpieczne dla całego rdzenia ze względu na potęgujące się w nim naprężenia od wewnątrz i wzdłuż. Pojechaliśmy na dwa dni do domu skonsultować się z kliniką w Łodzi. Decyzja jedna możliwa – konieczna ingerencja. Operacja odbyła się 19 marca 2010, trwała 5 godzin. Nasz neurochirurg oznajmił nam, iż wykonał odkotwiczenie rdzenia i fenestrację rdzenia oraz usunął guz kanału kręgowego. Operacja określona jako kolejna trudna i zaskakująca, o niepewnych rokowaniach. W rozpoznaniu mamy napisane nowotwór o niepewnym lub nieznanym charakterze centralnego systemu kręgowego – rdzeń kręgowy - to przeraża - nas również, byliśmy w szoku. Lekarze nie widzieli tego na rezonansie, starali się usunąć go w całości. Opieka w CZD jak wcześniej – po prostu super – nie wiemy jak dziękować ludziom za taką pracę i jak ją wyceniać.
Po operacji, razem z lekarzami, patrzyliśmy z niepokojem na powrót naszej pociechy zza światów – i znów nasz Niuniek wszystkich zaskoczył. Pokazał, że jest wielki tylko trzeba dać mu szansę. Z tygodnia na tydzień było coraz lepiej. Nóżki stały się pewniejsze, całe ciałko jakoś bardziej plastyczne i współdziałające z Dawidka chęciami. W listopadzie mięliśmy kolejną kontrolę – tym razem mamy dobre wieści. W epikryzie jest napisane MRI (rezonans magnetyczny) bez cech guza, jamy syringomieliczne mniejsze. Ucieszyliśmy się niesamowicie – po raz pierwszy w całym 3 i pół letnim życiu Dawidka wyszliśmy od neurochirurga bez kolejnego wyroku – operacja i to już.
Lekarz dał Dawidkowi kolejny rok do pokonania jamy na poziomie piersiowym, która jako jedyna nie uległa zmniejszeniu. Kontrolę mamy wyznaczoną na listopad 2011. Natomiast tylko pod warunkiem, iż będziemy niezwykle czujni – a tego nam nie brakuje.
Wykorzystując zebrane podczas imprezy Steps 4 Dawidek pieniążki, pojechaliśmy dwa miesiące po operacji na turnus rehabilitacyjny do Łeby. Dawidek odżył i promienieje na samo wspomnienie pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym.
Obecnie Dawidek szykuje się do świąt. Już chce piec ciastka na choinkę – tak jak w ubiegłym roku.
Jest bardzo mądry – z lekarzem rozmawia jak dorosły – chce jasno wiedzieć co dalej.
Rozumie już też swoje ograniczenia, ale ambitnie walczy. Nikt kto go nie zna z bliska nie powie, że jest tak ciężko chory i tyle już przeszedł. Jest na stałe cewnikowany /5 razy dziennie/, wspomagany farmakologicznie. Porusza się „na czterech”, ale zaczyna z podparciem na jednej ręce poruszać się na kolankach – to bardzo wiele. Rączki wciąż nie funkcjonują w chwycie, ale dużo ćwiczymy.
Jest bardzo pogodny i niezwykle wrażliwy na cierpienie i choroby innych. Jesteśmy dumni z tej jego wrażliwości i niezwykłej otwartości. Rozbraja ciepłem, przytulaniem i słowami „kocham cię”.
Pozdrawiamy,
Rodzice Dawidka



Jeśli chcecie dokładniej poznać historię tej wspaniałej Rodzinki zamieszczamy link do informacji z roku 2009.

Zachęcamy do obejrzenia galerii z poprzedniej imprezy Steps 4 Dawidek.



Partnerzy:

Koralikarka    Fusy    Eska

Salsa Gifts