Skoki i ewolucje

Niektóre osoby żyjące blisko nas mają jedną wielką wadę, a mianowicie podnieca ich adrenalina. Oczywiście adrenalina nie rośnie w momencie wiązania sznurówek na czas, ale wtedy kiedy robi się coś totalnie szalonego. Na pewno widzieliśmy w telewizji ekstremalne skoki na nartach i zjazdy z bardzo dużych wysokości? Człowiek o zdrowych zmysłach miałby problem wdrapać się na taką górkę i spojrzeć w dół, a Ci szaleńcy jadą na nartach z taką prędkością, że małe potkniecie w najlepszym przypadku kończy się złamaniami. Nie wielu z nich dożywa starości, bo jeśli się nawet połamią to wracają po kilku miesiącach do sportu. Nic nie jest wstanie im przeszkodzić w odczuwaniu coraz większej dawki adrenaliny. W pewnym momencie człowiek nie wie co robi i zaczyna się gubić. To z kolei oznacza śmierć. Niestety w sportach ekstremalnych w pewnym momencie wyczerpuje się limit szczęścia. Kto wie kiedy przestać przeżyje, ale większość brnie dalej. Skoro ktoś ma taką potrzebę to niech to robi, ale warto też pomyśleć o swojej rodzinie, która nas nich czeka.

Dodaj komentarz